czwartek, 6 września 2012

Myszy grasujące po mieszkaniu

Nie jestem fanem żywych stworzeń w mieszkaniu, z tego prostego powodu, że ciężko mi kwiaty utrzymać, przy życiu, a co dopiero jak pomyślę o czymś wymagającym większej odpowiedzialności. 
Uprzedzam myśli, które teraz Wam się pojawią: Gabi ma się świetnie - dbanie o nią nawet mi wychodzi :)
Wracając do wątku zwierzęcego: postanowiliśmy zaprosić do domu gryzonie. Znalazłam fajny wzór, wydrukowałam i cały czas trwa kłótnia czy to myszki czy szczury, co nie ma w sumie najmniejszego znaczenia... A było to tak:

przebrnąwszy przez 7 stron z motywami i otworzywszy 7 zakładek - znalazłam takie oto wzory stworzonek, po czym wycięłam je w czarnym papierze 

spuściłam gryzonie na 30 sekund z oczu i w tym czasie zdążyły dobrać się do miseczki Gabi

przykleiłam myszki klejem do ściany

jedna węszy pod schodami!

trzy panoszą się na poddaszu!



2 komentarze: